GeoZakręcona przez świat i życie :)

GeoZakręcona, czyli kto?

Tag: Kulinaria

Tajskie jedzenie

Tajskie jedzenie – zupa z krwi i pad see ew

Zupa z krwi czy Pad See Ew, znacie takie rzeczy? Tajskie jedzenie to nie tylko słynny pad thai i zupa Tom Yam ale także wiele innych specjałów, których możemy skosztować w czasie swoich podróży.

Jednym z nich jest zupa Nam Tok Moo, czyli zupa z krwią. Bardzo popularne dania w Tajlandii.

Są to dwa rodzaje dokładnie zup z wieprzowiny, do których dodaje się krew ze świni. Zupa Tom Lued Moo –  gdzie zakrzepła krew pocięta na kawałki wrzucana jest do zupy lub druga z nich Nam Tok Moo, gdzie surowa krew rozpuszczona jest w zupie.

Oliwki z Tajlandii

Oliwki z Tajlandii – oliwkowy zawrót głowy

Oliwki z Tajlandii w Lampang

Oliwkowy zawrót głowy w Tajlandii 🤩 Oliwki uwielbiam w każdej postaci i mogę je jeść bez końca. Dlatego punktem obowiązkowym była dla mnie wizyta na oliwkowej farmie u mojej tajskiej znajomej. Wieka farma w górach, tysiące drzew i możliwość zobaczenia i poznania zbioru oliwek z bliska.

Już sama droga na farmę w północnej prowincji Tajlandii – Lampang, to już było wyzwanie dla kogoś bez terenowego samochodu.

Wysoko w górach, błotna droga, więc trochę się obawialiśmy by nie zakopał się nam samochód.

Zycie-na-markecie

Życie na markecie w Tajlandii

Życie na markecie – jak wygląda normalne codzienne życie lokalsów w Tajlandii? Oczywiście praca, studia, dom a do tego najważniejszym punktem dnia jest lokalny market. Bowiem wszyscy w Tajlandii chodzą na markety 🙂

I to nie jest tylko jeden market w mieście, tylko jest to market warzywny, owocowy, jedzeniowy, sobotni czy niedzielny, a także nawet poranny lub wieczorny. Całe lokalne życie kręci się wokół marketu 🙂 Można się w tym pogubić, ale po paru dniach mieszkania w tajskim mieście, człowiek szybko ogarnia, co gdzie jest 🙂

Jak smakują mrówki

Jak smakują mrówki w Tajlandii?

Jak smakują mrówki w Tajlandii?????? Jest to lokalny przysmak w Tajlandii, który bardzo wiele osób wcina, tak, że aż im się uszy trzęsą. Ja też się odważyłam i wcale nie było tak źle 😉

Ciekawostką jest, że kilo tych mrówek kosztuję około 250 zł, więc są na wagę złota 😉

Resztę zobaczycie w filmiku, bo nie będę zdradzać szczegółów 🙂

Kwiaty z mango

Kwiaty z mango w Tajlandii

GeoZakręcona – podróże małe i duże,  to także blog o odkrywaniu nowych miejsc, atrakcji i lokalnych perełek.

Jedną z nich są kwiaty z mango robione ręcznie w Tajlandii. Bowiem, czy wiecie, że z mango oprócz pysznych deserów, mango sticky rice można także wyczarować piękne kwiatki? Oczywiście kwiatki do jedzenia 😉 

Kwiaty z mango – takie rzeczy tylko w Tajlandii.

Zapraszam na film 🙂

Jeśli chcesz wiedzieć więcej o moim życiu w Tajlandii, subskrybuj mój kanał i będziesz na bieżąco 🙂

Jak przygotować pad thaia w trzy minuty

Jak przygotować pad thaia w trzy minuty

Crazy pad thai, czyli jak przygotować pad thaia w trzy minuty 🙂

GeoZakręcona przez świat i życie, czyli podróże małe i duże to także mój nowy kanał na YouTubie. To coś dla tych, którzy zamiast czytania, wolą oglądać moje kolorowe życie na ekranie telefonu czy komputera.

Także zapraszam do odkrywania moich historii na tym kanale i do filmiku, a w gratisie przepis jak zrobić najbardziej znaną tajską potrawę w domu 🙂

Przepis na pad thaia:

Farma kawy w tajskich górach

Farma kawy w tajskich górach

Farma kawy w tajskich górach – Jako, że od kawy zaczynam zawsze mój dzień, to punktem obowiązkowym była wizyta na farmie kawowej. Moim prywatnym przewodnikiem był właściciel tej farmy, poznany właśnie na kawie, w jednej z kawiarni w moim miasteczku – gdzieś w tajskich górach w okolicach Chiang Rai.

Od słowa do słowa wyszło, że mój nowy znajomy o imieniu Tea, 32 letni chłopak, ma tu swoją farmę i chętnie mi pokażę i opowie jak przebiega cała produkcja kawy. Także zapraszam na wycieczkę na plantację kawy.

I powiem Wam, że produkcja, zbieranie, suszenie kawy to nie takie hop siup.

Tak w skrócie, to kawa rośnie na drzewie. Koniec skrótu 😉

Weekendowy wypad do Kaliningradu – kulinaria

Weekendowy wypad do Königsberg/Królewca/Kaliningradu* – spostrzeżenia kulinarne

* – niepotrzebne skreślić 🙂

Wszystko zaczęło się od elektronicznej wizy do Rosji, a dokładnie do Obwodu Kaliningradzkiego. Strona Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji jest prosta w obsłudze, niezwykle przyjazna, prosta i intuicyjna, wręcz łopatologiczna, zachęcająca do składania wniosków – 5 minut wypełniania, wgrane zdjęcie i wysłane. Następnego dnia już dostałam zgodę na wjazd na teren Obwodu Kaliningradzkiego Federacji Rosyjskiej.

Pamiętaj by piękną wizę wydrukować, bo jest niezbędna na granicy – co ciekawe przy wjeździe i przy wyjeździe z Rosji – tak więc dbajcie o nią bardzo!

Poza zwiedzaniem miasta i wszelkich atrakcji, były też doświadczenia kulinarne…

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén

error

Podoba Ci się mój blog? Udostępnij go dalej :)

Follow by Email
YouTube
YouTube
Instagram