GeoZakręcona, czyli kto? GeoZakręcona przez świat i życie dziewczyna o szalonych marzeniach 🙂

Kocham podróże, bezkresne wędrówki po górach i zachody słońca nad morzem. Uwielbiam poznawanie nowych kultur, historii, ludzi, wszelkich zabytków i niecodziennych atrakcji. Także nowe smaki, lokalne zwyczaje danego miejsca, oraz zabawę jaką jest geocaching. Jestem zwariowaną blondynką, która lubi przygody i nigdy się nie nudzi 🙂

Dużo się dzieje w moim życiu, a jak się nie dzieję to planuję kolejne eskapady te bliższe i te gdzieś dalej. Moim marzeniem jest podróż dookoła świata i marzenie to jak najbardziej zamierzam spełnić? Najpierw palcem po mapie a później w rzeczywistości. Bo ważne, żeby o marzeniach nie tylko myśleć, ale także co najważniejsze, je spełniać!

Pisanie bloga już za mną chodziło od dawna… tyle przygód,  wspaniałych miejsc do opowiedzenia; znajomi także mówili, masz tyle ciekawych historii, podroży – załóż bloga! GeoZakręcona, czyli kto?

GeoZakręcona, czyli kto?

Będzie to blog poświęcony wszelkim podróżom, zarówno tym bliższym i dalekim. Odkrywaniu nowych miejsc i ciekawostek o mojej Warszawie, ciekawym miejscom w Polsce, zdobywaniu górskich szczytów, a także ciekawym historiom i wszelkim wyjazdom związanych z zabawą geocaching. Co to jest geocaching wyjaśniam tutaj: Geocaching – aktywne spędzanie wolnego czasu 🙂

GeoZakręcona, czyli kto?

A kim jestem? Monika Karlińska, lat 30 parę, urodzona Warszawianka, z zawodu humanistyczna dusza a pracująca finansistka. Zodiakalny Lew, więc pełna życia, chęci do działania i energii. Twardo stąpająca po ziemi i zawsze realistka. Marzycielka – tylko o podróżach na koniec świata… Ostatnio zaczęłam swoją podróż życia dookoła świata i od półtora roku podróżuję sama spełniając swoje marzenia. Najpierw Katar, potem cudowny miesiąc w Indiach, a teraz Tajlandia… i zobaczymy co przyniesie przyszłość 🙂 Teraz aktualnie jestem nauczycielką języka angielskiego w jednej ze szkół na północy Tajlandii 🙂

Podróż dookoła świata chodziła za mną od bardzo dawna… od zawsze dużo podróżowałam, wszystkie weekendy spędzałam poza Warszawą; zawsze ruszałam gdzieś w Polskę, czy zwiedzałam europejskie stolice i lokalne perełki. Góry, morze, stolice, ciekawe zabytki; zawsze mnie było wszędzie pełno. Ale na dłuższe wyprawy nie pozwalał urlop w pracy, zawsze nie było czasu, możliwości i odwagi – bo niby jak to sama i tak daleko.

W końcu na koniec roku 2019 zdecydowałam postawić wszystko na jedną kartę, rzuciłam pracę, w której byłam zatrudniona 10 lat – moje finansowe korpo 😛 na warszawskim Mordorze, spakowałam wielki plecak pełen marzeń i zdecydowałam, że jadę w świat…

„Nowy rok 2020, nowe postanowienia, nowa ja” – takie motto towarzyszyło mi przez cały styczeń 🙂 Plan wyjazdu był wstępnie na 6 miesięcy, by zobaczyć w tym czasie jak najwięcej azjatyckich krajów i ruszyć dalej. W sierpniu miałam być w USA, potem gdzieś dalej… ale plany nie wyszły, dalsze loty skasowane i tak utknęłam w Tajlandii.

Co dalej? – zobaczymy, i tak jak wszyscy czekam z utęsknieniem na otwarcie granic, by dalej ruszyć w świat 🙂

GeoZakręcona, czyli kto? Chyba już wiesz 🙂  GeoZakręcona, czyli kto?GeoZakręcona, czyli kto?

GeoZakręcona, czyli kto?