GeoZakręcona

GeoZakręcona przez świat i życie :)

Kategoria: Wycieczka z pomysłem Page 1 of 2

Pałac Kultury i Nauki – zwiedzanie

Każdy zna zapewne najważniejszy budynek w Warszawie – tak, to Pałac Kultury i Nauki. Najwyższy w Polsce, najbardziej znany, to jedne wielkie miejsce spotkań i punkt charakterystyczny dla całej Warszawy.

Jak gdzieś wracam z podroży i widzę Pałac Kultury, to znaczy, że do domu już blisko 🙂

Poniżej chciałabym Was zachęcić do zobaczenia Pałacu od środka. Każdy tylko kojarzy Taras Widokowy na 30 piętrze, a do sal rzadko kto się udaje na wycieczkę z przewodnikiem.Z notki historycznej tak w skrócie:

Pałac Kultury i Nauki, w skrócie PKiN (do 1956 Pałac Kultury i Nauki im. Józefa Stalina) jak każdy wie, to najwyższy budynek w Polsce. Stanowił „dar narodu radzieckiego dla narodu polskiego”. Został wybudowany w latach 1952–1955 według projektu radzieckiego architekta Lwa Rudniewa. Jego wysokości to 237 metrów. A całym pomysłodawcą budowy Pałacu Kultury i Nauki był Józef Stalin.

Read More

Please follow and like us:
error

Góry Złote w jesiennych barwach

Zdobywanie szczytów to coś, co tygrysi lubą najbardziej 🙂 I jak każdy wie, zdobywam szczyty do Korony Gór Polski i tym razem weekendowo spędziłam fantastycznie czas w Górach Złotych i Bialskich.

Przepiękna, jeszcze ciepła pogoda ale już z pojawiającą się jesienią na szlakach. Kilka osób na szlaku, cisza, spokój i przepiękne krajobrazy. Dla takich chwil warto jechać pół Polski by spędzić czas z górami.

Jeśli czytaliście poprzedniego górskiego posta, to wiecie, że w ciągu weekendu plan był na zdobycie dwóch szczytów górskich Rudawiec i Kowadło, oraz tych nieoficjalnych ale jakby nie było najwyższych.

Jako, że w pierwszym dniu, szlak na Rudawiec zajął nam znacznie krócej niż planowaliśmy, to niestrudzeni postanowiliśmy wejść jeszcze na Kowadło. Opis wejścia na Rudawiec i Kowadło znajdziesz tutaj: Góry zlote czy bialskie? zdobywamy szczyty rudawiec i kowadlo

Budziki nastawione, śniadanie zjedzone i z samego rana ruszamy na szlak – Kowadło ( tu na sam szczyt nie wchodzimy, bo byliśmy tam dzień wcześniej) – Smrek – Postawna – Brusek – Smrek – Bielice. Plan był nawet by wyjść na wschód słońca na Smreku, ale wszyscy zgodnie stwierdzili, że może następnym razem 🙂

Read More

Please follow and like us:
error

Góry Złote czy Bialskie?-zdobywamy szczyty Rudawiec i Kowadło

Zdobywanie szczytów to coś, co tygrysi lubą najbardziej 🙂 I jak każdy wie, zdobywam szczyty do Korony Gór Polski i tym razem weekendowo spędziłam fantastycznie czas w Górach Złotych i Bialskich.

Przepiękna, jeszcze ciepła pogoda ale już z pojawiającą się powoli jesienią na szlakach. Kilka osób wędrujących, cisza, spokój i przepiękne krajobrazy. Dla takich chwil warto jechać pół Polski by spędzić czas z górami.

Plan był taki, że w sobotę idziemy na Rudawiec – szczyt do Korony Gór Polski z Gór Bialskich, a w niedzielę „atakujemy” Kowadło – najwyższy szczyt z Gór Złotych, Smreka, Postawną i Bruska. Na miejscu plan trzeba było troszkę zmodyfikować, ale jako całość wszystkie szczyty zostały zdobyte 🙂Dlaczego zmodyfikowane? To w późniejszym opisie 😛 Ale już teraz mogę napisać, że w planach na początku miała być pętelka na Rudawiec, ale w związku z tym, że przyjechaliśmy trochę później niż planowaliśmy, zgodnie stwierdziliśmy, że nie chcemy chodzić po ciemku, więc zrobiliśmy tylko trasę na Rudawiec i z powrotem tym samym szlakiem.

Read More

Please follow and like us:
error

Promem do malowanego kolorami Zalipia…

W czasie swoich podróży, uwielbiam odkrywać nowe miejsca i lokalne perełki.

I właśnie wracając z południa Polski do Warszawy, jakoś tak zupełnie nie po drodze, przejeżdżając przez województwo świętokrzyskie, udało się odkryć dwie takie ciekawostki.

Pierwszą jest prom w Opatowcu a drugą perełką jest malowana wieś w Zalipiu.O wsi zapewne każdy słyszał czy widział na zdjęciach, i ja również zawsze chciałam odwiedzić to niebieskie kolorowe miasteczko. Ale żeby do niej dopłynąć promem? To już inna historia 🙂

Read More

Please follow and like us:
error

Tajemnice schronu Huta Warszawa

Może nie wszyscy wiedzą, że w Warszawie, a dokładniej w północnej dzielnicy na Bielanach, znajduje się jedno z najbardziej tajemniczych miejsc w całym mieście… niby niektórzy wiedzą, niby słyszeli, ale do końca nikt nie wie dokładnie gdzie i co 🙂

Chodzi konkretnie o Schron Bojowy pod warszawską hutą. Udało mi się osobiście go zwiedzić razem z przewodnikiem. Teraz jest to schron pod budynkiem Arcelor Mittal, największym producentem stali w Polsce. Niepozorny budynek z lat 50 a kryje wielkie tajemnice.Z kart historii można się dowiedzieć, że 21 lipca 1950 r. zapadła decyzja o budowie huty w Warszawie i był to jeden z elementów realizacji sześcioletniego Planu Rozwoju Gospodarczego w Polsce.

I tak  jak każdym zakładem przemysłowym, tak również pod hutą wybudowano w latach pięćdziesiątych schron bojowy.

Read More

Please follow and like us:
error

Wyspa Lalek – mroczne znalezisko w Niemczech

Jak wszyscy wiedzą GeoZakręcona wzięła się troszkę od geocachingu. Co to jest dokładnie zobacz tutaj, jeśli jeszcze nie wiesz: Geocachig aktywny sposob spedzania wolnego czasu. W skrócie to fajna zabawa polegająca na szukaniu skarbów za pomocą koordynatów GPS, a skrytki te są umieszczonych na całym świecie.

Podczas każdej z moich podróży staram się znajdować takie właśnie geokesze. Nie dość, że pokazują one najważniejsze zabytki w danym miejscu to także przedstawiają historię i ciekawostki, których czasem nie znajdziesz w przewodnikach.

I tak oto w Niemczech trafiłam na dziwne miejsce, właśnie szukając takiego skarbu…

Read More

Please follow and like us:
error

Tulipany, wiatraki i sery – Holandia

Tulipany, chodaki, wiatraki i ser – to najczęściej podawane symbole Holandii, kraju w Polsce jeszcze mało znanego i  głównie kojarzonego z wielkim Amsterdamem. W Amsterdamie byłam także i jest on przepiękny ze swoimi kanałkami, rowerowym zwiedzaniem, browarami Heinekena czy Grolscha…

Ale oprócz dużych miast, do których z reguły przybywają tłumy, jest mnóstwo mniejszych, urokliwych, w których również można miło spędzić czas.

I bez takich dzikich tłumów jak w Amsterdamie 😉Moje ulubione miasteczko Gouda. Zakochałam się w nim i oczywiście w serach od pierwszego wejrzenia 🙂 To 70-tysięczne miasteczko odwiedza rocznie pół miliona turystów i wcale sie nie dziwię dlaczego 🙂

Read More

Please follow and like us:
error

Czas zatrzymany w cudownej architekturze – niemieckie miasteczka…

Tak się jakoś złożyło, ze w czasie mojej wyprawy do Holandii, udało się także połączyć nie tylko zwiedzanie Holandii ale także niemieckie landy. Urlop kilka dni dłużej i tyle udało się niezaplanowanych wcześniej perełek zobaczyć po drodze. O Bremie już pisałam we wcześniejszym artykule – zobacz tutaj Bremeńska perełka. A teraz inne miasta i miasteczka, które w czasie mojej podróży mnie zachwyciły 🙂
Czas zatrzymany w cudownej architekturze, piękne miejsca, szachulcowe domy z ciekawą historią, interesujące zabytki i fantastyczny klimat dookoła.Pierwszym z miast jest Hanoover. Można by rzec, że do miasta dojechałam zaraz po wschodzie słońca, także na ulicach były zupełne pustki, cisza, zero ludzi, jeden samochód na krzyż a miasto dopiero budziło się do życia.

Read More

Please follow and like us:
error

Tulipanowy szlak geokeszy – Tulpen boottrail

Wyjeżdżając gdzieś nie tylko zwiedzam ale także szukam keszy, czyli ukrytych skarbów. I właśnie podczas urlopu w Holandii połączyłam zwiedzanie  i  „szukanie skarbów”. Planując trasę z moimi geoprzyjaciólmi, postanowilismy odwiedzić ciekawy wodny trail, takich skrytek, czyli Tulpen boottrail.

Wszystkie skrytki tej serii, umieszczone są przy kanałach, wśród tulipanowych szklarni w miejscowości Zuid. Dla tych, którzy nie wiedzą co to trail: z reguły to długa seria keszy umieszczony w kolejności w bliskiej odległości. Celem takiego traila jest zebranie jak najwiekszej liczby skrytek w krótkim czasie. Tutaj dodatkową atrakcją była dostępnośc keszy tylko od strony wody, a więc zbieranie ich wymagało pływania łódką.

A co to jest geocaching? Jeśli jeszcze nie wiesz to zobacz tutaj Geocaching-aktywny-sposob-spedzania-wolnego-czasu  🙂

Read More

Please follow and like us:
error

Trójstyk granic – Krzemieniec

W czasie swoich podroży uwielbiam odkrywać ciekawe miejsca i lokalne perełki. Jedną z takich perełek podczas pobytu w Bieszczadach był Krzemieniec – Trójstyk granic. Trójstykiem nazywa się punkt, w którym spotykają się granice trzech państw. W Polsce istnieje tylko sześć takich miejsc – jednym z nich jest bieszczadzki szczyt o nazwie Krzemieniec (1221 m n.p.m.), na którym stykają się granice Polski, Słowacji i Ukrainy. Bieszczadzki Krzemieniec nazywany tez Kremenarosem jest więc szczytem wyjątkowym, bo to jedyne miejsce w Polsce, gdzie stykają się trzy granice: polska, słowacka i ukraińska.

Wcześniej też byłam na trójstyku na granicy węgiersko – słowacko – austriackiej, fajne uczucie kiedy stojąc na słupku granicznym każda część twojego ciała jest w innym kraju 😉 Dlatego takie ciekawostki tym bardziej zwiedzam i chcę zobaczyć osobiście.

Szczyt na trójstyku nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle innych pobliskich szczytów. Jest to zalesiony wierzchołek na wododziałowym grzbiecie Karpat. Jednak mimo wszystko stał się on jedną z większych atrakcji turystycznych w okolicy; po pierwsze jest to najwyższy szczyt słowackiej części Bieszczadów (przez Słowaków zwanych Bukowskimi Wierchami) a drugim bardzo ważnym powodem jest wspomniany własnie trójstyk.

Read More

Please follow and like us:
error

Page 1 of 2

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén

error

Podoba Ci się mój blog? Udostępnij go dalej :)