GeoZakręcona przez świat i życie :)

Kambodża rady praktyczne

Tag: Aktywne spędzanie czasu

Miasteczko Galicyjskie w Nowym Sączu

W czasie swoich podroży, uwielbiam odkrywać lokalne perełki. Jedną z nich w okolicach Nowego Sącza było Miasteczko Galicyjskie. Będąc w nim, przenosisz się w czasie do XIX wieku i poznajesz klimat dawnych miasteczek z tamtych czasów.

Ciekawe miejsce rodzinny wypad a dla mnie miało tym większy urok, ze byłam tam zupełnie sama i mogłam na spokojnie wszystko zobaczyć i zrelaksować się na kawie w kawiarni galicyjskiej. Oddalone 3 kilometry od rynku, więc dojdziesz tu na piechotę, lokalnym autobusem czy samochodem.

MIASTECZKO GALICYJSKIE jest rekonstrukcją fragmentu zabudowy małomiasteczkowej, obejmuje niewielki plac rynkowy i pierzeje z kilkunastoma domami. Miasteczko przybliża atmosferę małych miasteczek dawnej prowincji monarchii austro-węgierskiej z przełomu XIX i XX wieku. Przy realizacji tego projektu wzorowano się na ówczesnej architekturze Nowego Sącza, Ciężkowic, Czchowa i innych małopolskich miasteczek. Wszystkie budynki na terenie miasteczka to rekonstrukcje istniejących bądź już nieistniejących obiektów architektonicznych z galicyjskich miasteczek.

Miasteczko Galicyjskie w Nowym Sączu

Chatka Puchatka i bieszczadzkie anioły…

Chatka Puchatka i bieszczadzkie anioły…

Człowiek całe życie „chodzi” po górach, zwiedza różne miejsca, a Bieszczady były zawsze jakoś nie po drodze. W tym roku, w kwietniu, spontanicznie podjęłam decyzję, że rzucam wszystko i jadę w Bieszczady 😛

Może nie wszystko, a pracę na tydzień urlopu, znajomych, którzy nie mogli w tym terminie i tak sama wyruszyłam na podbój bieszczadzkich szlaków. Oczywiście sama zupełnie nie byłam, bo jak to w górach zawsze są dobre „anioły” dookoła.

Bieszczady mnie zachwyciły, Tarnica, Krzemieniec, połoniny i słynna Chatka Puchatka. Był to punkt obowiązkowy, mimo że już wiedziałam o smutnej historii schroniska i jego ajencie, skromnym wyposażeniu tylko dla hardcorów. Co roku jest tu mnóstwo turystów z całej Polski, którzy chętnie odwiedzają schronisko.

Latem jest tu bardzo tłoczno i ciężko usiąść przy wolnym stole. Ja byłam w kwietniu, poza sezonem, więc przy schronisko było dosłownie 2 osoby – jak się okazało z Gdańska, też pierwszy raz w Bieszczadach, z którymi chętnie wymieniłam się bieszczadzkimi planami, oraz dwie pary idące dalszymi szlakami.

Jak widać, więc można ominąć szalone tłumy ludzi przyjeżdżając w innych miesiącach niż wakacyjne.Jak mówią niektórzy, Bieszczady odwiedza się je tylko raz, a potem się tu już tylko wraca.

Babia Góra w zimowej odsłonie

Babia Góra w zimowej odsłonie – mój szlak w zimowej aurze na jedną z fajniejszych gór z przepiękną panoramą na szczycie. Babia Góra (1725 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Beskidu Żywieckiego i całych polskich Beskidów. Wyraźnie odznacza się wśród okolicznych wyniosłości. O jego wyjątkowości decyduje m.in. krajobraz alpejski z kosodrzewinami i gołoborzami, jak również bogactwo przyrody. Byłam pierwszy raz w życiu w tych okolicach i na szlaku w stronę Babiej i jestem zachwycona 🙂

Najwyższym szczytem jest Diablak (1725 m, Diabelski Szczyt), często nazywany również Babią Górą, jak cały masyw. Jest najwyższym szczytem Beskidów Zachodnich i poza Tatrami najwyższym szczytem w Polsce, drugim co do wybitności (po Śnieżce). Zaliczany jest do Korony Gór Polski. Jego grzbietem przebiega granica polsko-słowacka oraz Wielki Europejski Dział Wodny (zlewisko Bałtyku i Morza Czarnego).

Najwyższy wierzchołek, Diablak, odznacza się wybitnymi walorami widokowymi. Roztacza się z niego panorama na wszystkie strony, obejmująca Beskid Żywiecki, Śląski, Mały, Makowski, Wyspowy, Gorce, Kotlinę Orawsko-Nowotarską, Tatry oraz góry Słowacji.

Morsowanie

Morsowanie – zimna woda – zdrowia doda

Morsowanie zdobywa coraz więcej fanów w każdym wieku – „Mors” to potoczne określenie osoby kąpiącej się w zimnej wodzie, zazwyczaj podczas jesienno-zimowego okresu.

Morsowanie pierwszy raz może okazać się trudne, ale z każdym kolejnym wejściem do wody, ciało coraz bardziej przyzwyczaja się do zimna.

W sezonie zimowym bardzo często można spotkać kluby morsów, których członkowie regularnie się spotykają i morsują.

Adaptacja do zimna to cenna umiejętność organizmu, dzięki której ciało człowieka jest odporne na niskie temperatury i potrafi w nich sprawnie funkcjonować.

A regularne dostarczanie organizmowi zimnych bodźców, powoduje zwiększenie tolerancji na zimno, jak i wahania temperatury otoczenia, czyli lepszą adaptację. Jeśli jesteś zdrowy i pełni sił, po każdym morsowaniu będziesz chciał więcej.

Nie dość, że jest to super zabawa, to jeszcze ma wiele pozytywów 🙂   

Muzeum Browaru w Żywcu – miejsce obowiązkowe

Muzeum Browaru Arcyksiążęcy Browar w Żywcu

W czasie swoich podroży czy wypraw lubię poznawać lokalne ciekawostki i miejsca. Dlatego będąc w Żywcu, punktem obowiązkowym była wizyta w jednym w największych browarów w Polsce. Wizyta z przewodnikiem zamówiona już wcześniej, czas zarezerwowany na piwną degustację również, więc zwiedzamy 🙂

Muzeum Browaru zostało otwarte w 2006 roku z okazji 150-lecia browaru. Jest jedną z największych i najnowocześniejszych placówek tego typu w Polsce. Już samo położenie muzeum budzi ciekawość. Zlokalizowane jest bowiem w dawnych piwnicach leżakowych browaru.

Historia browaru jest odbiciem polskich dziejów – rozbiorów, odzyskania niepodległości, okupacji, czasów PRL aż po XXI wiek. Pomimo wichrów historii, piwo w tym browarze jest warzone nieustannie od 160 lat.Muzeum Browaru Żywiec - zwiedzanie

Na kempingu w Żywcu

Na kempingu w Żywcu? Pod dachem?

Ale jak to? 🙂 Człowiek już spał w różnych hotelach, apartamentach, pod namiotem czy na plaży… ale w kempingu i to jeszcze pod dachem to trochę dziwna sprawa. Jednak takie miejsce jest pod Żywcem. Jest to fajny obiekt, w którym można spać zarówno w ładnych pokojach, a także w wybranej przez siebie przyczepie campingowej.

Są dwu, trzy i 4-osobowe przyczepy, w których można nocować w towarzystwie afrykańskich klimatów, a wieczorami popijać drinki siedząc przy rozpalonym kominku. Fajna miejscówka i zupełnie coś innego od standardowego nocowania w Polsce.

Na kempingu w Żywcu

Warszawskie świąteczne iluminacje 2018/2019

Warszawskie świąteczne iluminacjeWarszawskie świąteczne iluminacje, czyli światełka jak co roku rozświetlają naszą stolicę. Za każdym razem pojawia się ich więcej i w innych częściach miasta. Świąteczny spacer wzdłuż pięknie rozświetlonych ulic ma swój niepowtarzalny urok i klimat.

Ja zawsze co roku robię sobie spacerowniki wzdłuż najbardziej oświetlonych uliczek Warszawy i mimo że świąteczne światełka już widziałam kilkanaście razy; to za każdym razem się nimi zachwycam.

Są to oświetlone główne ulice a przede wszystkim Trakt Królewski od Starówki do Łazienek Królewskich, Wilanów i Pałac, ulica Ząbkowska, Francuska, Fontanny na Podzamczu i wiele innych.

Warszawska iluminacja świąteczna jest największą w Polsce i jedną z najbardziej okazałych w Europie.

A ostatnio, uznana nawet za najpiękniejszą, wyprzedzając tym samym iluminacje w Londynie, Berlinie, czy innych europejskich miastach.

Jest klimatycznie, świątecznie i pięknie.

Zobaczcie zresztą sami. Warszawskie świąteczne iluminacje, czas start 🙂

Warszawskie świąteczne iluminacje

Bielańska karuzela

Warszawa - moje top 10

Warszawa – moje top 10

Warszawa – moje top 10 – krótki subiektywny przewodnik dla tych, którzy nie znają Warszawy, a chcieliby tu przyjechać na dzień czy dwa i nie wiedzą od czego zacząć 😛

1. Warszawa – Stare Miasto

Mój punkt numer 1 – Warszawska Starówka to miejsce obowiązkowe!!

O każdej porze roku jest tu przepięknie i klimatycznie.

Warszawa - moje top 10

GeoZakręcona – czyli kto?

GeoZakręcona przez świat i życie 🙂 Kocham podróże, bezkresne wędrówki po górach i zachody słońca nad morzem. Uwielbiam poznawanie nowych kultur, ludzi, wszelkich zabytków i niecodziennych atrakcji. Także nowe smaki, lokalne zwyczaje danego miejsca, oraz zabawę jaką jest geocaching. Jestem zwariowaną blondynką, która lubi przygody i nigdy się nie nudzi 🙂

Dużo się dzieje w moim życiu, a jak się nie dzieję to planuję kolejne eskapady te bliższe i te gdzieś dalej. Moim marzeniem jest podróż dookoła świata i marzenie to jak najbardziej zamierzam spełnić ? Najpierw palcem po mapie a później w rzeczywistości. Bo ważne, żeby o marzeniach nie tylko myśleć, ale także co najważniejsze, je spełniać!

Pisanie bloga już za mną chodziło od dawna… tyle przygód,  wspaniałych miejsc do opowiedzenia; znajomi także mówili, masz tyle ciekawych historii, podroży – załóż bloga!

Będzie to blog poświęcony podróżom, zarówno tym bliższym i dalekim. Odkrywaniu nowych miejsc i ciekawostek o mojej Warszawie a także ciekawym historiom i wszelkim wyjazdom związanych z zabawą geocaching? Co to jest geocaching wyjaśniam tutaj: Geocaching – aktywne spędzanie wolnego czasu 🙂

A kim jestem? Monika Karlińska, lat 30 parę, urodzona Warszawianka, z zawodu humanistyczna dusza a pracująca finansistka. Zodiakalny Lew, więc pełna życia, chęci do działania i energii. Twardo stąpająca po ziemi i zawsze realistka. Marzycielka – tylko o podróżach na koniec świata…..GeoZakręcona - czyli kto?GeoZakręcona - czyli kto?

GeoZakręcona - czyli kto?

GeoZakręcona - czyli kto?

Strona 12 z 12

Oparte na WordPress & Theme by Anders Norén

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial
error

Podoba Ci się mój blog? Udostępnij go dalej :)

YouTube
YouTube
Set Youtube Channel ID
Instagram
Verified by MonsterInsights