Tajskie festiwale – Loy Krathong oraz Festiwal Kathin
W listopadzie w całej Tajlandii obywają się dwa fantastycznie kolorowe festiwale, czyli Loy Krathong oraz Festiwal Kathin.
Wspaniałe dwa wydarzenia, które każdy Taj celebruje z wielką radością. Kolorowe lampiony, łódeczki na wodzie, wesołe procesje i orszaki. Wspaniały czas radości dla każdego.
Poniżej przedstawię Wam, na czym polegają te wyjątkowe tajskie festiwale, jak wyglądają i w ogóle, o co w nich chodzi 🙂
Jak najbardziej, bo oprócz lekcji w szkole, możemy uczyć się także na różnego rodzaju aplikacjach czy specjalnych stronach dedykowanych nauczaniu języków obcych.
Ja sama takich aplikacji używam do nauki języków i chcę je Wam właśnie pokazać.
Good morning, bom dia, sawadee, ola, buenos dias
Język angielski, hiszpański a może język rosyjski czy tajski?
Zupa z krwi czy Pad See Ew, znacie takie rzeczy? Tajskie jedzenie to nie tylko słynny pad thai i zupa Tom Yam, ale także wiele innych specjałów, których możemy skosztować w czasie swoich podróży.
Jednym z nich jest zupa Nam Tok Moo, czyli zupa z krwią. Bardzo popularne dania w Tajlandii.
Są to dwa rodzaje dokładnie zup z wieprzowiny, do których dodaje się krew ze świni. Zupa Tom Lued Moo – gdzie zakrzepła krew pocięta na kawałki wrzucana jest do zupy lub druga z nich Nam Tok Moo, gdzie surowa krew rozpuszczona jest w zupie.
Prywatny przewodnik zaprowadzi nas na własną farmę i poopowiada o kawie, a wcześniej instagramowa kawiarnia z widokiem 360 stopni na tajskie góry i plantacje.
Kawa, kawa, wszędzie kawa 🙂
Lubicie takie klimaty?
Nie będę zdradzać szczegółów, tylko zapraszam na film
Pytania i odpowiedzi do GeoZakręconej – zbiór pytań wszelakich, które często mi zadajecie na Facebooku czy Instagramie.
Dostaję od Was bowiem mnóstwo zapytań dotyczących życia w Tajlandii, podróży i samego pomysłu na porzucenie wszystkiego w Warszawie i wyjechanie na koniec świata 😉 Wszystko więc zebrałam do kupy i w filmiku znajdziecie odpowiedzi na swoje pytania zadawane wcześniej na moich social mediach 🙂
Pytania i odpowiedzi do GeoZakręconej – Jeśli chcesz wiedzieć więcej o moim życiu w Tajlandii, subskrybuj mój kanał i będziesz na bieżąco 🙂
Sanktuarium słoni – cudowny dzień spędzony w sanktuarium w Chiang Mai. Zawsze chciałam być tak blisko słoni w ich naturalnym środowisku, dotknąć, pogłaskać czy nakarmić. Był to jeden z obowiązkowych punktów na mojej liście do „zrobienia” w Tajlandii.
Gdyż wizyta w Sanktuarium była jednym z moich marzeń związanych z przylotem do Tajlandii. Ci, co mnie znają, to wiedzą, że słonie uwielbiam. Mam je w różnej wielkości w domu, ulubione wisiorki, bransoletki, kolczyki, torebki…
Tajski dom w górach za 500 złotych miesięcznie. Tuż obok Laosu z widokiem na górskie krajobrazy, możemy mieszkać w wielkim domu już za 4000 baht, czyli 480 złotych.
Czyli jak za darmo. Mamy tutaj trzy sypialnie, salon, jadalnia, kuchnia…
Gdyby zrobili mi tam jeszcze basen, to mogłabym tam zamieszkać od jutra 🙂
Przeprowadzka moich znajomych do Chiang Kham, czyli zwiedzamy, pomagamy i zwiedzamy lokalne okolice 🙂 A Laos tuż za rogiem 😉
Opłata za wynajem wynosi dokładnie 480 złotych plus oczywiście woda i elektryczność. Po więcej informacji zapraszam do filmiku.