Islandia – kraina lodu i ognia, wodospady, trolle, czarne plaże, czekoladowe kaniony, jaskinie i klimatyczne miasteczka. Jedna wyspa a tyle wspaniałych cudów natury. Oszałamiają swoją wielkością i zachwycają naturalnym pięknem. Podczas zwiedzania Islandii Zachodniej na mojej liście było niewiele miejsc do odwiedzenia w przeciwieństwie do atrakcyjnego południa, gdzie atrakcja goni atrakcję. Jednakże jak już człowiek jest na miejscu to docenia tą ciszę, spokój, brak ludzi i naturalne piękno dookoła. W czasie objazdu wyspy, udało się zobaczyć kilka zachodnich perełek, którymi chce się z Wami podzielić. Oczywiście lista atrakcji jest o wiele dłuższa, ale to tylko świadczy, że trzeba tu na dłużej przyjechać jeszcze raz 🙂 Keflavik 

Pierwsze miasto, które zapewne zobaczysz wysiadając z samolotu. Znajduję się tutaj główny międzynarodowy port lotniczy kraju Keflavíkurflugvöllur, a także ważny port rybacki. Po opuszczeniu lotniska pierwsze rzeczy, które przyciągają wzrok większości ludzi, to dwie rzeźby, „Jet Nest” i „The Rainbow”. Pierwsza z nich to symboliczne jajko i jest ono największym dziełem projektanta Magnúsa Tómassona, druga to kolorowa tęcza, która jest znacznie dalej na skraju jednego z długoterminowych parkingów i została zbudowany przez islandzkiego artystę Rúri w 1991 roku i osiągająca 24 metry w niebo. Wykonana jest ze stali nierdzewnej i witrażu. Ciekawe rzeźby, które z daleka zwracają na siebie uwagę. A Keflavik to bardzo sympatyczne miasto, warto udać się do centrum by zobaczyć jaki tu panuje spokój. Most między kontynentami – na granicy płyt amerykańskoeuroazjatycykiej

W drodze na Grindavik, czyli na południe kraju, można zobaczyć przebiegającą przez środek wyspy główną granicę między płytami dwóch kontynentów i przespacerować się z jednego kawałka na drugi.Ponad głęboką szczeliną ryftową na Półwyspie Reykjanes zawieszono „Most między Kontynentami”, zwany również „Midlina”. Wcześniej most nosił też nazwę „Leif Szczęściarz”, na cześć słynnego odkrywcy Leifa Ericsona, który był znany jako pierwszy Islandczyk, który ponad 1000 lat temu dotarł do Ameryki Północnej.

Most jest symbolem połączenia dwóch kontynentów: Europy i Ameryki Północnej, nowego i starego świata. W połowie zaznaczona jest granica, a na przeciwnych końcach znajdują się napisy: „Witajcie w Ameryce” i „Witajcie w Europie”. Fantastyczne miejsce, gdzie w jednej sekundzie jesteś na jednej płycie tektonicznej a w drugiej już na innej.

Laugarvatnshellar – domy w jaskiniach

Laugarvatnshellar to dwie jaskinie stworzone przez człowieka, znajdujące się między Parkiem Narodowym Þingvellir a Laugarvatn. Nie ma dokładnych źródeł, które mogłyby ustalić, kto stworzył te jaskinie lub kiedy zostały one utworzone. Niektórzy sugerują, że jaskinie zostały zbudowane przez irlandzkich mnichów przed osadą, która rozpoczęła się w 874 roku.
Przez stulecia były one używane przez pasterzy,
bowiem okolica była doskonała do wypasu. Jaskinie miały służyć jako schronienie zarówno dla owiec, jak i pasterzy. Obecne jaskinie zostały odbudowane, aby wyglądały dokładnie tak, jak wtedy, gdy ostatni jaskiniowiec na Islandii mieszkał tam zaledwie sto lat temu. Fajne miejsce z niebieskim domkiem w jaskini, w której kiedyś żyli ludzie. Teraz jest tutaj muzeum przybliżające historie tego miejsca. Obszar geotermalny – Hot Spring

Hveragerdi jest jedynym miastem w Europie z aktywnym obszarem geotermalnym o wysokiej temperaturze w środku. Obszar ten jest aktywny od tysięcy lat i ciągle się zmienia, szczególnie z powodu trzęsień ziemi. Hveragerdi jest zbudowany na starej wulkanicznej komorze magmowej, co stanowi obfitość gorącej wody i pary w tym rejonie.Wody gruntowe filtrują szczeliny i porowate skały w okolicznych polach lawy i górach. To z kolei wchodzi w kontakt z podstawowym źródłem ciepła o temperaturze podstawowej przekraczającej 200 stopni Celsjusza. Podgrzana woda wraca następnie na powierzchnię przez gejzery, otwory wentylacyjne, baseny błotne czy gorące źródła. Ciepło termiczne z tych okolic jest obecnie wykorzystywane do ogrzania 50 000 metrów sześciennych szklarni i zapewnienia ogrzewania pomieszczeń dla 650 domów.

Interesujące miejsce, w którym zobaczysz bulgoczące źródła z wodą powyżej 200 stopni Celsjusza.

Wszystko jest ogrodzone, tak aby nikt nie zrobił sobie krzywdy niechcący wkładając tam palca. Dym i para wodna jest widoczna już z kilometra. I tak jak w gorącej rzece można się kąpać, tak tu jest to zakazane.

Hveragerdi – gorąca rzeka

Super miejscówka do kąpieli w ciepłej wodzie z widokiem na góry. Zajrzyj do artykułu Gorące Źródła Islandia gorące źródłaTak to wygląda na wiosnę 🙂Eyrarbakki

Z tego miejsca na wybrzeżu jest 10 632 mil na południe do następnego kawałka ziemi, czyli na Antarktydzie! Eyrarbakki to mała klimatyczna rybacka miejscowość z drewnianymi kolorowymi domkami. Wzdłuż ulicy ciągną się niebieskie, czerwone i fioletowe domy. W ciągu dnia jest tu tak spokojnie, jakby nikt nie mieszkał. Ciekawe miasteczko jeśli masz je po drodze na swojej trasie.Wodospad Urriðafoss

Między Selfoss a Hella znajduje się znak drogowy w kierunku Urriðafoss. To znak by skręcić na ukrytą perełkę Islandii, jeszcze mało znaną z przewodników.

Jest to wodospad Urriðafoss (wodospad łososia) w rzece þjórsá, która płynie z największą ilością wody ze wszystkich wodospadów na Islandii. Wodospad opada po wschodniej stronie potężnego þjórsárhraun. Ilość opadającej wody wynosi 360 m3 na sekundę. Dookoła wodospadu jest przygotowana ścieżka, z której możesz podziwiać jego piękno. Niektórzy także wchodzą na jedną ze skał by zrobić zdjęcia z lepszego punktu, ale to robisz to na własną odpowiedzialność. Miejsce warte odwiedzenia i nie ma tu wielu ludzi…Barnafoss – wodospad w zachodniej Islandii, na północ od Reykjaviku, który tworzy na rzece Hvítá kilkustopniową kaskadę o łącznej wysokości 9 metrów. Poniżej wodospadu Barnafoss do rzeki uchodzi seria wodospadów Hraunfossar. Nazwa wodospadu wiąże się z legendą o dwójce dzieci z pobliskiej farmy Hraunsás, które pozostały w domu, podczas gdy rodzice udali się do kościoła na nabożeństwo bożonarodzeniowe. Po powrocie okazało się, że dzieci zniknęły, a ich ślady urywają się w okolicach naturalnego mostu skalnego rozciągającego się nad wodospadem. Matka dzieci, która domyśliła się, że dzieci musiały spaść z mostu i utonąć w rzece nakazała zniszczenie mostu, tak by nikogo innego nie spotkał podobny los. Ciekawa legenda a miejsce bardzo ładne; spadające kaskady wody, mleczne wąwozy, drewniane pomosty; wszystko można obserwować bardzo dokładnie.

W przeciwieństwie do wodospadów z południa Islandii tutaj jest raczej mało ludzi.

Gudrunarlaugśliczne hot spring gdzieś na Fiordach Zachodnich

Guðrúnarlaug na zachodnim wybrzeżu to zrekonstruowane, historyczne miejsce, nazwane tak od Guðrún Ósvífursdóttir – jednej z najbardziej znanych kobiet z islandzkich Sag. Klimatyczne małe hot spring na kilka osób a za nim malutki domek na przebranie się a w tle piękne widoki. Wstęp jest bezpłatny. Jest na tyle na uboczu, że nie zaznasz tu tłumów ludzi. Kieruj się na północ od Reykjavíku, jadąc drogą numer 1, a następnie skręcając w drogę numer 60 w kierunku Fiordów Zachodnich i skręć w lewo w drogę 589, aż dotrzesz do hotelu Edda, który znajduje się tuż przy gorącym źródle i tu możesz zaparkować samochód. Zachodnie fiordy Westfjords czyli zachodnie fiordy Islandii, teren fantastycznie wyrzeźbiony i przecięty długimi fiordami, które robią niesamowite wrażenie, ze słynnymi klifami Latrabjarg Siedlisko ptaków, głównie maskonurków – jedno z największych w Europie. Ten najbardziej wysunięty na zachód punkt Islandii to klify o długości 14 kilometrów i wysokości 441 metrów. Jest bardzo stromo ale i bardzo pięknie. W okolicy nie ma żadnych naturalnych drapieżników, stąd ptaki czują się bezpiecznie i jest duża szansa na zobaczenie ich z naprawdę bliskiej odległości. Zwłaszcza maskonury są szczególnie oswojone i często odwiedzają trawiastą, wyższą część klifów. Jest to jednak wycieczka na cały dzień, a nie zawsze zobaczy się maskonurki…

Domy Elfów

Malutkie zielone domki torfowe. Charakterystyczne dla Islandii budownictwo z wykorzystaniem bloków torfu jako budulca. Od zasiedlenia Islandii w IX wieku osadnicy zmagali się często z niedostatkiem drewna. Wykorzystano znaną wcześniej i w innych częściach Europy technikę budownictwa z użyciem torfu. Formy i rozwiązania zmieniały się przez wieki, dając architekturę charakterystyczną dla Islandii. Zwane często domami Elfów, ponieważ są bardzo małe. Jest ich bardzo dużo na Islandii. A w tle jeden z licznych wodospadów. Miejsca te mają jeszcze jedną najważniejszą zaletę – jest tu bardzo mało ludzi. Czasem było tak, że w danym miejscu byliśmy zupełnie sami. Dopiero wtedy można zaznać i poczuć piękno islandzkiej przyrody. Wodospady, malutkie gorące źródła, domy w jaskiniach czy rybacka wioska, w której nie było żywej duszy…. Po prostu pięknie 🙂

Please follow and like us: