Promem do Szwecji 🙂

Jakoś szczególnie nie jestem fanką pływania ale zawsze chciałam płynąć promem bądź statkiem, dłużej niż dookoła Trójmiasta 🙂 I tak się fajnie złożyło, że przeglądając strony podróżnicze, zobaczyłam fajną promocję wycieczki promem do Szwecji za niecałe 250 zł w obie strony.

Także dlaczego by z tego nie skorzystać? Tym bardziej, że w Szwecji wcześniej jeszcze nie byłam. Promem można udać się z Gdyni do Sztokholmu, Karlskrony i innych szwedzkich miast, do wyboru, do koloru. Ja wybrałam Karlskronę. Jednodniowe zwiedzanie miasta i nocna podróż statkiem Stena Line. Super wycieczka i wszystkie informacje o niej, w opisie poniżej 🙂Ale zacznijmy od początku 🙂

STATEK:

Ogromny statek firmy Stena Line o wysokości kilku pięter, gdzie mieści się tutaj zarówno część hotelowa jak i część transportowa dla wszystkich samochodów, czy ciężarówek zmierzających do celu. Na statku jest wszystko o czym możesz sobie zamarzyć. Wielkie restauracje, dyskoteki, bary, koncerty na żywo, do tego sklepy, masaże… do wyboru co dusza zapragnie…Na statku mieszka się tak naprawdę na dwóch czy trzech piętrach i tu znajdują się wszelkie atrakcje dla gości. Na niższych poziomach znajdują się miejsca dla samochodów, część hotelowa dla ich kierowców ciężarówek i inne techniczne sprawy. Na wyższych piętrach, na których są atrakcje, jest jak w jednym, ogromnym hotelu. I warto, od razu po wejściu na statek, zrobić sobie długi spacer po wszelkich dostępnych pokładach, by na spokojnie wszystko zobaczyć i wybrać te, które będą nas najbardziej interesowały później. Ja zwiedziłam wszystko wszerz i wzdłuż, oczywiście wizyta w sklepie na statku była obowiązkowa 🙂 można tu zakupić lokalne specjały na wieczór a potem udać się do restauracji, dyskoteki, czy posłuchać koncertu na żywo.

Wszystko polecam oczywiście. Pamiętaj jednak, że wszystko co zamówisz dodatkowo, płacisz oddzielnie, gdyż nie wchodzi to w cenę biletu. A czasem można wydać całkiem niemało, piwo w restauracji z orzeszkami kosztowało mnie około 60 zł; no ale cóż, jesteśmy przecież już w Szwecji 😛W sklepie jedna z ciekawostek: największe tic-taci na świecie 🙂POSIŁKI:

Kupując bilet na prom na stronie internetowej, już przy zakupie można wybrać, jakie dodatkowe atrakcje nas interesują. Polecam przede wszystkim śniadanie na statku. Co najważniejsze warto do śniadaniowej restauracji udać się jak najwcześniej, czyli tuż zaraz po jej otwarciu i wybrać miejsce przy oknie, by móc obserwować przy dobrej pogodzie wschód słońca. Jeśli nie zakupisz śniadania od razu, to się nie martw, bo na statku można dokupić je w każdym momencie. Restauracja śniadaniowa to wielki bufet ze śniadaniami z całego świata: angielskie, europejskie i szwedzkie, i tu jedna z ciekawostek śledzie na śniadaniu szwedzkim były w kilku odmianach :) Kto z Was na śniadanie jadł wcześniej śledzie?

Ja nie, więc skosztowałam wszystkie atrakcje szwedzkiej kuchni śniadaniowej. I pamiętaj, by usiąść od razu przy oknie, gdyż można rozkoszować się przepięknym wschodem słońca podczas swojego posiłku. Ogólnie warto skorzystać bo to fajna sprawa, człowiek najedzony to człowiek szczęśliwy i z pełnym brzuszkiem idzie później zwiedzać miasto.ZACHÓD/WSCHÓD SŁOŃCA:

Jedna z najważniejszych atrakcji na statku. Ja polowałam szczególnie na wschód słońca 🙂 O 6 rano na statku, jest wspólny budzik dla wszystkich i wszędzie rozbrzmiewa utwór: Rod Stewart – I am Sailing. Jeszcze nigdy nie miałam takiego budzika 🙂 Szybki prysznic i żwawo ruszamy na wschód słońca na górnym pokładzie i do restauracji na śniadanie.Warto od razu wstać, szybko się ogarnąć i zając najlepsze miejsca na statku by móc obserwować wschód słońca. Takich osób jak my, którzy będą chcieli zobaczyć z najlepszych miejsc piękny wschód słońca, będzie mnóstwo. Więc od Ciebie będzie zależało, czy będziesz pierwszy… i czy będziesz siedział wygodnie i rozkoszował się cudownym porankiem, czy stał przy barierkach, przepychając się by zrobić lepsze zdjęcie 😛BILETY:

Promocja promocją, ale trzeba także wiedzieć co się chce. Bilet w kabinie z dwoma łózkami z oknem kosztował mnie około 250 zł, jednakże gdyby się chciało trochę zaoszczędzić, to zawsze istnieje opcja kabiny bez okna. W jego miejsce włożone jest wielkie lustro, które ma imitować widoki zza okna.

Wchodząc do pokoju wygląda to niby podobnie, ale fajnie się obudzić i obserwować morze a nie własną podobiznę 🙂Oczywiście w zależności od komfortu można wybrać i droższe miejsca, ale tutaj piszę o standardowej dwójce z łazienką w środku. Kabina jest mała ale wystarczająca na dwie osoby, pozostawienie rzeczy i wygodny wypoczynek. Telewizorek, łazienka, o 6 rano alarm na całym statku. Jest fajnie :)

DROGA POWROTNA:

Jako, że już wiedziałam co i jak, to miejsca w hali odjazdu statku w Karlskronie, zajęłam jedno z pierwszych miejsc przy odprawie. Niby nic wielkiego, ale jak nie zdążysz stanąć od razu w czasie rozpoczęcia odprawy, to przed Tobą nagle utworzy się kolejka na 100-200 osób w ciągu minuty. I tak jak na lotnisku, potem trzeba będzie odczekać swoje na wejście do środka. A warto być pierwszym, bo jak wejdziesz od razu na statek, do swojej kabiny, to możesz chwilę odpocząć, wziąć prysznic i ruszyć na podój statku. Ty już będziesz gotowy na wyjście i na zwiedzanie wodnego hotelu, a niektórzy będą jeszcze wchodzili na statek.Droga powrotna dokładnie na statku wyglądała tak samo. Restauracje, sklep, bary, dyskoteka. I tym razem wschód słońca w Gdyni.

CENA:

Ja za swój rejs zapłaciłam około 250 złotych, była to cena za kabinę dwuosobową z oknem. Cena jest zależna od tego, jaki standard kabiny wybierasz i czy podróżujesz pieszo lub z samochodem. Ja podróżowałam pieszo, więc płaciłam tylko za pokój.

Cena za pokój z samochodem jest znacznie wyższa.

Warto też zwrócić uwagę na wycieczkę promem podczas dni w tygodniu, kiedy często są promocyjne ceny, o polowe niższe niż wyjazd weekendowy. INTERNET:Jedna z najważniejszych rzeczy, o której trzeba wiedzieć na statku!! Ja przekonałam się o tym na własnej skórze, ale koniec końców dobrze się skończyło. Na statku jest WI-Fi i jest to normalne, że się do niego łączysz zaraz po rozpoczęciu rejsu. Ale jak jesteś na statku, to zawsze jest parę minut, zanim uzyskasz połączenie z siecią bezprzewodową, lub myślisz, że korzystasz jeszcze z sieci polskiej.

Niestety nic bardziej mylnego!!!

Na statku łączysz się z internetem satelitarnym… za który płacisz i to nie mało. W moim przypadku, za dosłownie parę minut korzystania „niby” z WiFi i przesłanie sobie rano kilku zdjęć, wyszło około 500 zł. Na szczęście napisałam reklamacje do swojego operatora i wysoki rachunek został mi cofnięty, ale już wiem do końca życia, że na statku jest internet satelitarny, który kosztuje majątek.

Także polecam wyłączyć transmisje danych na statku już w Gdyni i od razu złapać lokalne Wi-Fi.

WYJŚCIE Z PROMU:

Przy wyjściu ze statku pamiętaj by od razu kupić bilety na autobus do centrum miasta Karlskrony. Możesz je kupić zarówno u kierowcy w autobusie, lub w automacie w hali Stena Line. Polecam nabyć bilety w automacie, gdzie kupisz je szybko i od razu, ale zapłacić można tu tylko kartą. Jest to bilet dzienny lub rodzinny. Także co ważne, od razu po przybyciu do centrum miasta, sprawdź o której masz bilet powrotny na statek.

Ja miałam czas według rozkładu wyszukanego gdzieś z internetu, ale okazało się na miejscu, że takiego autobusu, który znalazłam o konkretnej godzinie,  w ogóle nie ma i trzeba było czekać na normalny według rozkładu z przystanku 30 minut. 30 minut niby nic, ale jak statek odpłynie beze mnie… to co to będzie? Już miałam niestety strach w oczach, że nie zdążę i będę musiała gdzieś nocować w Karlskronie i do Polski wrócę nie wiadomo kiedy 🙂

Między terminalem promowym a centrum miasta kursuje autobus miejski nr 6 (przystanek Centrum w parku Hogland). Bilet jednorazowy u kierowcy 35 SEK, w automacie 25 SEK, rodzinny (2 dorosłych + max. 3 dzie-ci) 63 SEK (45 SEK w automacie).

Rejs promem do Szwecji to bardzo fajna sprawa, jeśli chcesz zobaczyć coś nowego, a do tego nie nocować w zwykłym hotelu. Jest to ogromny statek, z mnóstwem atrakcji, więc na pewno nie będziesz się nudził. Polecam każdemu. Najpierw spokojne zwiedzanie statku, a potem skorzystanie ze wszelkich atrakcji jakie statek oferuje.Wypływasz wieczorem z Gdyni, a rano budzisz się już w Szwecji 🙂

Dla mnie super sprawa 🙂

A Ty płynąłeś już takim promem?

Jeśli tak, to jak Twoje wrażenia?

 

Please follow and like us: