GeoZakręcona

GeoZakręcona przez świat i życie :)

Twoja krew ratuje życie

GeoZakręcona to nie tylko podróże, szukanie skarbów czy zabawa…
to także „ratowanie świata” i przede wszystkim pomoc dla bliźniego.
Pamiętaj „Twoja krew ratuje życie”.
Dla Ciebie tak niewiele, a dla kogoś to wyjątkowy dar 🙂

Najczęściej krew oddaję w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa na Saskiej Kępie w Warszawie. Z dniem 1 stycznia 1999 r. na podstawie Rozporządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 23 grudnia 1998r. właśnie ta Stołeczna Stacja Krwiodawstwa została przekształcona w Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, a Punkty Krwiodawstwa w Oddziały Terenowe RCKiK.

Regionalne Centrum cieszy się nienaganną opinią, gwarantując najwyższą jakość krwi i jej składników oraz odczynników diagnostycznych, a także najwyższy poziom wykonywanych badań laboratoryjnych.

W swej strukturze skupia 10 jednostek organizacyjnych oraz posiada 5 ambulansów umożliwiające pobieranie krwi w systemie mobilnym. Zaopatruje w krew i jej składniki ponad 100 szpitali działających w obrębie woj. mazowieckiego, a w razie potrzeby, w ramach współpracy placówki spoza terenu działalności, dostarczając rocznie ok. 40 tys. litrów krwi tj. ok. 110 litrów dziennie.
Odbiorcami są szpitale, kliniki oraz instytuty dokonujące tysięcy skomplikowanych operacji, przeszczepów i innych zabiegów, do przeprowadzenia których niezbędna jest krew – bezcenny, niezastąpiony lek – dar serca.Tak informacyjnie 🙂

Procentowy udział grup krwi w naszej populacji to:

1% AB Rh- 7% AB Rh+
2% B Rh- 15% B Rh+
6% 0 Rh- 31% 0 Rh+
6% A Rh- 32% A Rh+

Jak wynika z powyższego tylko 15 % populacji polskiej posiada grupę krwi Rh ujemną, dlatego też często można się spotkać z niedoborami w tych grupach. Jednakże każda grupa krwi jest cenna i liczy się każda donacja.Jeśli Ty również chciałbyś oddać krew, a nie wiesz co i jak to tutaj kilka informacji. Kandydat na dawcę krwi lub dawca krwi powinien:

  • w ciągu doby poprzedzającej oddanie krwi wypić ok. 2 l płynów (woda mineralna, soki)
  • być wyspanym
  • spożyć lekki posiłek
  • wykluczyć z diety tłuszcze pochodzenia zwierzęcego
  • ograniczyć palenie papierosów
  • nie zgłaszać się do oddania krwi jeśli jest przeziębiony (katar) lub przyjmuje leki
  • nie przychodzić do oddania krwi po spożyciu alkoholu!!!

Oddawanie krwi jest całkowicie bezpieczne. Krew pobiera się zawsze sprzętem jednorazowego użytku!!!
W krwioobiegu dorosłego człowieka krąży ok. 5 – 6 l. krwi. Oddanie jednej donacji jedynie może spowodować zwiększone osłabienie w ciągu kilku godzin po oddaniu, dlatego pamiętaj by nie planować wtedy żadnych aktywnych działań 🙂

Poniżej zdjęcia przedstawiające co się dzieje z naszą krwią po jej oddaniu; specjalistyczne badania, wirowanie, oddzielanie osocza…

Procedura oddania krwi:

1.   Rejestracja

Po przybyciu do punktu poboru krwi wypełniamy kwestionariusz.
Konieczny jest dokument tożsamości ze zdjęciem, numerem PESEL i adresem zamieszkania. Kwestionariusz ma kilkadziesiąt pytań,m.in. o choroby, ogólne zdrowie, narkotyki, tatuaże czy niebezpieczne zachowania. Tutaj wypełniasz wszystko szczerze. Jeśli w ostatnim tygodniu byłeś chory lub brałeś leki musisz o tym wszystkim powiedzieć lekarzowi.

 

2.   Wstępne badania laboratoryjne

Badanie poziomu hemoglobiny / morfologia.  Grupa krwi – u pierwszorazowych dawców. Jesteś proszony do pokoju pielęgniarek, gdzie szybko jest pobierana Twoja próbka krwi do badań.

3.   Badanie lekarskie

Tutaj lekarz Ciebie bada, mierzy ciśnienie, warzy i decyduje czy możesz być dawcą w dniu dzisiejszym. Ogólnie jest to:

  • ocena informacji zawartych w wypełnionym kwestionariuszu dla dawców krwi
  • wywiad lekarski
  • badanie przedmiotowe uwzględniające wyniki pomocniczych badań diagnostycznych
  • kwalifikacja do oddania krwi bądź innych składników krwi.

4.   Oddanie krwi – donacja

  • krew pełna – 450 ml krwi w czasie ok. 5 – 8 min.
  • płytki – 250 ml w czasie ok. 60 min.
  • osocze – 600 ml w czasie ok. 60 min.

Podczas donacji pobierane będą również próbki Twojej krwi do badań pozwalających zdiagnozować, czy nie jesteś nosicielem niektórych chorób zakaźnych. Nie wymaga to dodatkowego nakłuwania żyły, gdyż do badań wykorzystuje się krew pobieraną do worka.
Badania te obejmują:
test kiłowy, antygen HBs, DNA-HBV, przeciwciała anty-HCV, RNA HCV, przeciwciała anty-HIV oraz RNA HIV.

Twoja krew ratuje życie

5.   Krótka regeneracja sił

Po oddaniu krwi, dawca przez moment pozostaje na miejscu celem regeneracji sił.
Każdy osoba opuszczając punkt poboru krwi otrzymuje posiłek regeneracyjny o wartości kalorycznej4.500 kcal. – 8 tabliczek czekolady

Na prośbę Dawcy wystawiane jest

  • zaświadczenie usprawiedliwiające nieobecność w pracy, uczelni, szkole
  • wypłacany jest zwrot kosztów poniesionych na przejazd do najbliższego Punktu Poboru Krwi
  • legitymacja HDK
  • kopia wyników badań

Jak widzisz nie ma w tym nic strasznego. Chcesz być dawcą krwi? Zgłoś się do najbliższego punktu pobrań lub mobilnego autobusu w swoim miejscu zamieszkania.

Zajmie Ci to chwilę a Twoja krew może uratować komuś życie 🙂

Polskie zamki

Tak blisko, a tak daleko… Jak to jest, że człowiek jeździ w swoje rodzinne strony co roku, spędza tam pół wakacji jako dziecko, a dopiero po 30 latach się dowiaduje, ze tuż obok są ruiny rycerskich zamków. A to wszystko dzięki zabawie jaką jest geocaching 🙂

Co to geocaching?  – zajrzyj tu https://geozakrecona.pl/geocaching/

Jadąc w okolice rodzinne chciałam zobaczyć jakie skrytki są nieopodal. I nagle patrzę, a tuż nieopodal znajdują się skrytki dotyczące zamków… ale jakich zamków? Przecież byłam tam tak często i żadnych zamków nie było… a chyba nie pojawiły się tak nagle? Okazało się, ze faktycznie są to ruiny zamków, które dla miejscowych nie są czymś istotnym. I jak to mówią lokalni  – są to ruiny, które od zawsze stały i stoją a oni się tym nie interesują, tylko czasem jakiś turysta z aparatem przyjedzie i się ekscytuje… I takim turystą właśnie jestem ja 🙂

I tak oto poznałam historię dwóch zamków:

Zamek w Bąkowej Górze

Na wapiennym wzgórzu (282 m. n.p.m.) stoi Zamek w Bąkowej Górze – dawny dwór obronny. Teraz są to fragmenty kamiennych murów zamku na wzgórzu. Został on zbudowany w połowie XIV wieku w stylu gotyckim na planie prostokąta. Dwór ten wzniósł Zbigniew Bąk herbu Zadora, syn Zbigniew Bąka seniora, który był jednym z najbardziej zaufanych ludzi Władysława Jagiełły. Gdy w roku 1489 Zbigniew zmarł, obiekt przeszedł w ręce jego zięciów: Jarosława Łaskiego i Andrzeja oraz szwagra – Piotra z Bnina, biskupa włocławskiego. W XVI wieku dwór przejęła rodzina Małachowskich, która nieznacznie odnowiła i przebudowała obiekt.

Trzeba wspomnieć, że Zbigniew Bąk herbu Zadora był synem zaufanego dworzanina króla Władysława Jagiełły. Niestety nie cieszył się on dobrą reputacją a okolice Wilczej Góry, jak dawniej zwano to miejsce omijane było szerokim łukiem. Zbyszek Bąk był bowiem rozbójnikiem rabującym kupców. Legenda głosi o nie odkrytych do dzisiaj skarbach ukrytych w podziemnych lochach między szkieletami wędrowców, których rodzin nie było stać na wykupienie z niewoli. W latach 20-tych ubiegłego wieku rodzina Potockich, do których należał wówczas dwór, zaczęła poszukiwania domniemanego skarbu ukrytego w lochach. Nic jednak nie udało się znaleźć, a same poszukiwania nadwyrężyły słabe już wówczas mury. Od tego czasu zamek zaczął popadać w ruinę.

Dwór ulokowano na cyplu wzniesienia, na miejscu drewnianego gródka, wewnątrz dookolnego wału. Zbudowany z piaskowca prostokątny budynek o wymiarach 32 na 14 metrów miał dwa ryzality, z których wschodni stanowił wjazd do niego. Budynek był co najmniej dwukondygnacyjny, a być może trzypiętrowy. Istnieje też przypuszczenie, że jeden ze wspomnianych ryzalitów był wyższy i pełnił rolę wieży.

Zamek jest dziś ruiną z dobrze zachowanymi, częściowo odbudowanymi murami. Aktualnie znajduje się w rękach prywatnych. Można do niego podejść za uiszczeniem opłaty.

Ruiny zamkowe

Ruiny zamkowe

Zamek w Bąkowej Górze – (Polskie zamki )

Zamek w Majkowicach

Ruiny rycerskiego zamku nad Pilicą zbudowanego przez ród Majkowskich w połowie XVI wieku. Wzniesiony był na planie czworoboku z cylindryczną basztą narożną. Dalsze losy zamku nie są udokumentowane. Dziś w tym miejscu są już tylko resztki kamienno-ceglanych murów przyziemia.

Na początku XVI wieku na południe od wsi potomkowie Jetliczków którzy przyjęli nazwisko Majkowskich wznieśli nową renesansową siedzibę. Do jej budowy wykorzystano zapewne materiał budowlany pochodzący z rozbiórki starego zamku. Początkowo dwór składał się z budynku mieszkalnego do którego w narożniku płn-zach dostawiono basztę w przyziemiu cylindryczną wyżej ośmioboczną. Komunikację zapewniała klatka schodowa umieszczona w niewielkim ryzalicie północnym. W drugiej połowie XVI wieku od wschodu dobudowano mur z ryzalitem bramnym dzięki czemu powstał niewielki wewnętrzny dziedziniec. Przy budowie dworu próbowano nadać mu pewne cechy obronne takie jak grube mury narożna baszta strzelnice kluczowe. Renesansowa siedziba była użytkowana do wieku XVII , dwór rozbudowywany w XVI i XVII wieku; został zniszczony przez wojska szwedzkie w roku 1702.

Obiekt ten mimo mylnej nomenklatury i pozornych cech obronnych w rzeczywistości nie przedstawiał większej wartości bojowej. Jego postać była raczej przejawem – jak to określił jeden z historyków – tęsknoty średniozamożnego szlachcica do posiadania prawdziwego zamku. Tak jak baszta zaopatrzona w strzelnice kluczowe i na pierwszy rzut oka sugerowała by militarny charakter, w rzeczywistości jednak elementy te miały przede wszystkim pełnić funkcję dekoracyjną.

Dzisiaj Zamek w Majkowicach znajduje się w stanie szczątkowej, malowniczej ruiny, w skład której wchodzą: pozostałości baszty, fragmenty (głównie naroża) ścian nośnych i niewielka, odgruzowana piwnica. Relikty dawnego dworu stoją w centralnej części wsi, tuż przy przecinającej ją drodze.

Po ruinach zamku chodzą kury, psy i geokeszerzy szukający skarbów 🙂

Ruiny zamkowe

Zamek w Majkowicach – (Polskie zamki )

Zamek w Majkowicach – (Polskie zamki )

Są to zamki będące dziedzictwem po zamierzchłych epokach…  Dziś pozostały już po nich najczęściej tylko malownicze resztki cegieł czy kamieni na wzgórzu lub całkowicie niepodobne do pierwotnych zamków… ale jakby nie było warto jechać i  zobaczyć 🙂

Ja byłam mile zaskoczona, ze dopiero po xdziesięciu latach dowiedziałam się o zamkach, gdzie nieopodal jeździłam wzdłuż i wszerz i nawet nie wiedziałam, że są tam ruiny rycerskich fortyfikacji.

Zdjęcia z lotu ptaka i z XIX wieku udostępnione dzięki stronie http://www.zamki.pl/  Jeśli lubisz odkrywać i pasjonujesz się zamkami, zajrzyj tam koniecznie 🙂

Skrytki geocaching dotyczące wspomnianych zamków, znajdują się w województwie łódzkim, dawnym piotrkowskim i są to: https://coord.info/GC71Q6D oraz https://coord.info/GC71PRW  🙂

Warszawskie świąteczne iluminacje

Warszawskie światełka jak co roku rozświetlają nasza stolicę. Za każdym razem pojawia się ich więcej i w innych częściach miasta. Świąteczny spacer wzdłuż pięknie rozświetlonych ulic ma swój niepowtarzalny urok i klimat. 

Ja zawsze co roku robię sobie spacerowniki wzdłuż najbardziej oświetlonych uliczek Warszawy i mimo, ze świąteczne światełka już widziałam kilkanaście razy; to za każdym razem się nimi zachwycam. Są to oświetlone główne ulice a przede wszystkim Trakt Królewski od Starówki do Łazienek Królewskich, Wilanów i Pałac, ulica Ząbkowska, Francuska, Fontanny na Podzamczu i wiele innych.

Warszawska iluminacja świąteczna jest największą w Polsce i jedną z najbardziej okazałych w Europie. A ostatnio uznana za najpiękniejszą, wyprzedzając tym samym iluminacje w Londynie, Berlinie czy innych europejskich miastach.

Jest klimatycznie, świątecznie i pięknie. Zobaczcie zresztą sami.

Bielańska karuzela

Ogrody Królewskie w Wilanowie

Najpiękniej rozświetlona ulica Nowy Świat

Wilanów

Wilanów

Multimedialny Park Fontann

Aleje Ujazdowskie

Mariensztat

Paw – Aleje Ujazdowskie

Plac Grzybowski

Ciasteczkowy Ludek – Wilanów

Kto jeszcze nie był ma ostatnia szansę. Dekoracje świąteczne na ulicach Warszawy będzie można podziwiać do pierwszych dni lutego 2019 roku. A z takich technicznych spraw to –  warszawska iluminacja, gdyby miała postać pojedynczego łańcucha liczyłaby 680 km długości. Dekoracje składają się z blisko 4,5 mln energooszczędnych diod eko-LED i prawie 1300 elementów dekoracyjnych iluminacji latarniowych, przewieszek, girland, kurtyn świetlnych, sopli i dekoracji wolno stojących. Dekoracje do stolicy przywiozło 60 tirów, a montuje je 50 pracowników, wykorzystując 10 podnośników koszowych.

Robi wrażenie, prawda? 🙂

Warszawskie Aniołki

W czasie Nocy Pragi w 2010 roku na ulicy Ząbkowskiej pojawiły się cztery aniołki. Duże, niebieskie, o dziwnym wyrazie twarzy… trochę mało anielskie 😉 Ale była to zamierzona część projektu Miasto Aniołów, którego autorem jest Marek Sułek, rzeźbiarz z pobliskiego Kamionka.

Na początku cała konstrukcja składała się z jednego dużego anioła (anielskiej Matki opiekującej się swoimi pociechami) siedzącego na środku podestu. Po prawej stronie matki stały grzecznie dwa małe aniołki. Jeden z nich trzymał w dłoni kwiat przypominający tulipan, a czwarty aniołek stojący po lewej stronie trzymał na swoich kolanach małego kotka…

Anielska rodzina  – „Matecznik Anielski” – stała się jedną z atrakcji Pragi i miejscem licznych sesji fotograficznych przechodzących przez Pragę turystów. Miała być ona tylko na 3 miesiące a drewniany podest, na którym stały, miał służyć tylko na czas ekspozycji podczas odsłonięcia. Jak to u nas bywa i ta prowizorka została na dłużej. Nic dziwnego, że aniołki po kolei zaczynały odfruwać i miały swoje przygody… Jednego ukradli, drugiego pomalowali na biało… także na obecną chwilę ostały się trzy, matka anielica i dwie pociechy… zupełnie inaczej już wyglądające niż na początku…

Aniołki w związku z tym, ze pojawiły się na niezbyt kiedyś lubianej ulicy, nie wyglądają delikatnie i anielsko a wręcz przeciwnie, mają trochę łobuzerski i opryszkowaty wyraz twarzy. Zgodnie z wizją autora miały one być sumieniem dzielnicy przypominającym o jej drobnych grzeszkach.

Marek Sułek, twórca „praskich aniołów”, jest twórcą multidyscyplinarnym, swoją twórczość realizuje poprzez liczne środki przekazu takie jak malarstwo, rzeźbę, fotografię czy rożnego rodzaju instalacje.

Miałam możliwość gościć w pracowni pana Marka, gdzie powstają piękne aniołki, syrenki i inne ciekawe rzeźby. I jak to w pracowni u artysty… wielki artystyczny nieład, w którym autor ma swoje wizje i czuć artystycznego ducha w każdej nowo powstałej rzeźbie.

Niestety obecnie rzeźby aniołów są bardzo w złym stanie technicznym, nie dość, że zniszczone przez wandali, to przede wszystkim zniszczone działaniem czasu. Nie wyglądają już tak pięknie i wymagają szybkiej naprawy.

Jeśli chcesz dołożyć swoją cegiełkę do ich renowacji, wejdź tutaj: https://zrzutka.pl/s998mu

Muzeum Żaby – atrakcja dla małych i dużych

Muzeum Żaby – atrakcja dla małych i dużych – wspaniałe muzeum, w którym znajdziemy przeróżne rzeczy związane z postaciami żabek. Odwiedziłam je zupełnie przypadkiem przy okazji wydarzenia, które miało miejsce w dworku, w którym to akurat muzeum się znajduje.

Działa już ono od 2007 roku w dwóch salach w Domu Kultury w Żabiej Woli mieszczącego się w XIX-wiecznym dworze szlacheckim. Od powstania muzeum zaczęto gromadzić żabie eksponaty, poprzez dary ludzi dobrej woli, którzy także udostępniali swoje zbiory i w chwili obecnej żabek jest około 2 tys. Są to żabki małe, duże, z mosiądzu i porcelany; zegarki, maskotki, żabki do papieru; rożnego rodzaju figurki zaprojektowane przez artystów, rzemieślników i dekoratorów na podobieństwo ludzi, ludzkich sytuacji i atrybutów człowieka.

Read More

Warszawa – moje top 10

1. Stare Miasto

Mój punkt numer 1 – Warszawska Starówka to miejsce obowiązkowe!!

Ja mogę tu siedzieć godzinami 🙂

Najbardziej warszawskie miejsce w stolicy. Warszawska Starówka zachwyca kolorowymi kamienicami i wyjątkową atmosferą wąskich uliczek. Nic dziwnego, że została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO!

Na Rynku Starego Miasta spotkasz warszawską Syrenę – oficjalny symbol miasta. Zobaczysz barbakan, dzwon na ulicy Kanonia, koniecznie przespaceruj się wzdłuż murów i zwiedź Zamek Królewski. Przy nim stoi Kolumnę Zygmunta, która patrzy na Ciebie z góry, która także jest miejscem idealnym na wszelkie spotkania i punkt charakterystyczny tego miejsca. Warszawska starówka to miejsce na spacery, zwiedzanie – wiele ciekawych muzeów, kościołów z historią i miejsc do zobaczenia. A także miejsce rozkoszy dla podniebienia – wiele klimatycznych restauracyjek dookoła, więc jest coś zarówno dla duszy i ciała 😉

Stare Miasto w Warszawie – dawne miasto Stara Warszawa, najstarszy ośrodek miejski Warszawy będący zwartym zespołem architektury zabytkowej, przeważnie z XVII i XVIII wieku o średniowiecznym układzie zabudowy, otoczone pierścieniem murów obronnych z XIV–XVI wieku.

Read More

Geocaching – aktywny sposób spędzania wolnego czasu

Geocaching – aktywny sposób spędzania wolnego czasu 🙂

 

Jest to jeden z najlepszym motywatorów do spędzania czasu aktywnie, poznawanie nowym miejsc, zabytków, ciekawych historii każdego miasta i przede wszystkim poznawania ludzi. Zabawa, która wyciąga z domu i nie ma w niej nigdy czasu na nudę. Nawet jeśli bardzo dobrze znasz swoje miasto to skrytki opisują historię, których wcześniej nie słyszałeś i prowadzą Cię do miejsc, w których nigdy ie byłeś. Fajna zabawa dla dużych i małych. W całej Polsce jest ponad 40 tys skrytek, więc może znajdziesz przynajmniej jedną?

Po raz pierwszy nazwa „geocaching” pojawiła się 30 maja 2000 roku. Słowo „cache” w języku angielskim to skrytka, kryjówka, schowek i nawiązuje do ukrywanych niegdyś skarbów przez piratów, złodziei, uciekinierów Przedrostek „geo” (ziemia) oznacza po pierwsze globalny charakter tej zabawy jak również analogię do geografii, czyli nauki o rozmieszczeniu zjawisk na kuli ziemskiej. Zlokalizowanie pojemnika geocache jest możliwe dzięki posiadaniu współrzędnych geograficznych.

42541821_292389861362620_6013114038723018752_n
Kesz z Travelbugami 🙂

Nadrzędną ideą zabawy jest zachęcenie jej uczestników do odwiedzenia, w wyniku poszukiwań, miejsc w których ukryte są skrytki. Niektóre miejsca wybrane przez właścicieli skrytek są trudno dostępne, mało znane, rzadko odwiedzane, a przy tym atrakcyjne….

Historia geocachingu trwale związana jest z odkodowaniem zakłócanego wcześniej sygnału wysyłanego przez satelity do odbiorników GPS. Miało to miejsce 3 maja 2000 r. Zaraz następnego dnia pasjonat sprzętu GPS, Amerykanin Dave Ulmer, ukrył w lesie wiadro i podał jego współrzędne. Pojemnik wypełnił różnego rodzaju przedmiotami mającymi zachęcić innych do poszukiwań. W ciągu następnych dni kolejni ludzie znajdowali pojemnik używając wskazań swoich odbiorników GPS i dzielili się swoimi przeżyciami na wspomnianej grupie dyskusyjnej. Zainspirowani pomysłem kolejni entuzjaści zaczęli umieszczać swoje skrytki i publikować do nich współrzędne. Tak narodziły się zalążki tej geocachingu.

Wkrótce zaczęły powstawać specjalne serwisy poświęcone tylko i wyłącznie tej zabawie. Jako pierwszy powstał serwis Geocaching.com, który posiada obecnie najliczniejszą bazę skrytek na całym świecie.

Od czasu powstania pierwszej skrytki geocache zabawa ta rozszerzyła się na cały świat i wyewoluowała. Umieszczanie skrytek dla jej samego znalezienia według współrzędnych na dłuższą metę staje się nudne, stąd ich autorzy starają się je urozmaicić i zachęcić poszukiwacza do odwiedzenia ich schowka. Najczęściej zakłada się skrytki w atrakcyjnych turystycznie miejscach (zabytki, przyroda, historia). Liczy się też pomysł na zamaskowanie skrytki, mogą być one różnej wielkości – od malutkich pojemniczków mniejszych od naparstka po olbrzymie skrzynie mogące z powodzeniem pomieścić człowieka. Im więcej pomysłowości tym skrytka lepiej oceniana przez innych. Czasami znalezienie końcowej skrzynki poprzedzone jest wykonaniem określonych zadań – np. zebranie informacji z innych miejsc lub rozwiązanie zadań logicznych. Niektóre mogą być prawdziwymi wyzwaniami i zabierać nawet kilka miesięcy zanim poszukiwacz odnajdzie końcową skrytkę. Zawsze jednak odnalezienie finałowego pojemnika odbywa się na podstawie współrzędnych geograficznych co wyróżnia geocaching od innych zabaw terenowych.

Dla mnie jest to ciekawe hobby i sposób na miłe spędzanie czasu. „Bawię” się w to już ponad 4 lata i odkąd się w to wkręciłam już nie ma czasu na nudę i marnowanie dnia na nic nierobieniu. Zawsze jest coś do odkrycia…..

Zainteresowany? Też dołącz do zabawy 🙂

42563266_1441726912638863_3632860665271549952_n
Rodzaj maskowania 🙂
18987335_1536611326358386_1001211225_o.jpg
Piękna szkatułka ze skarbami 🙂

Skrytka duża z keszerem w środku 🙂

Ja w keszu 🙂

GeoZakręcona – czyli kto?

GeoZakręcona przez świat i życie 🙂
Kocham podróże, bezkresne wędrówki po górach, zachody słońca nad morzem. Poznawanie nowych kultur, ludzi, wszelkich zabytków i niecodziennych atrakcji. Także nowe smaki, lokalne zwyczaje danego miejsca, oraz zabawę jaką jest geocaching  🙂 Jestem zwariowaną blondynką, która lubi przygody i nigdy się nie nudzi.

Dużo się dzieje w moim życiu, a jak się nie dzieję to planuję kolejne eskapady te bliższe i te gdzieś dalej. Moim marzeniem jest podróż dookoła świata i marzenie to jak najbardziej zamierzam spełnić 🙂 Najpierw palcem po mapie a później w rzeczywistości. Bo ważne, żeby o marzeniach nie tylko myśleć, ale także co najważniejsze, je spełniać!

Pisanie bloga już za mną chodziło od dawna… tyle przygód,  wspaniałych miejsc do opowiedzenia; znajomi także mówili, masz tyle ciekawych historii, podroży – załóż bloga!

Będzie to blog poświęcony podróżom, zarówno tym bliższym i dalekim. Odkrywaniu nowych miejsc i ciekawostek o mojej Warszawie a także ciekawym historiom i wszelkim wyjazdom związanych z zabawą geocaching 🙂 Co to jest geocaching wyjaśniam tutaj: Geocaching – aktywne spędzanie wolnego czasu 🙂

A kim jestem? Monika Karlińska, lat 30 parę, urodzona Warszawianka, z zawodu humanistyczna dusza a pracująca finansistka. Zodiakalny Lew, więc pełna życia, chęci do działania i energii. Twardo stąpająca po ziemi i zawsze realistka. Marzycielka – tylko o podróżach na koniec świata…..

42593388_343865836422719_4897639567990980608_n42711086_2124207104507191_9029205120977469440_n42549025_543322216125850_6838153853007822848_n

Kontakt

GeoZakręcona

Jeśli podoba Ci się mój blog, chcesz poznać nowe historie lub masz pytania dotyczące wspomnianych miejsc czy zabawy geocaching?

A może razem pojedziemy na wspólny wyjazd czy „poszukamy skarbów” ?

Napisz:

blog@geozakrecona.pl

Pozdrawiam

Monika Karlińska

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén

Podoba Ci się mój blog? Udostępnij go dalej :)